REKLAMA
REKLAMA

LM: Niełatwe zwycięstwo Barcelony, niezły mecz Kędziory

dodał: Paweł Paczocha  |  źródło: Goal.pl  |  04.11.2020 22:49
LM: Niełatwe zwycięstwo Barcelony, niezły mecz Kędziory

Ter Stegen  |  PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
To miał być spokojny wieczór dla zespołu Barcelony. Na Camp Nou przyjeżdżało przetrzebione Dynamo Kijów, w którego kadrze znajdowało się jedynie 13 zawodników z listy A, zgłaszanej przed sezonem. Rzeczywistość okazała się dla Dumy Katalonii mniej komfortowa niż zakładano.

Gospodarze zaczęli od mocnego uderzenia. Już w 5. minucie Popow sfaulował w polu karnym Lionela Messiego i sam poszkodowany zamienił stały fragment gry na bramkę. Barcelona poszła za ciosem; w kolejnych kilku minutach Pedri huknął w poprzeczkę, Griezmann uderzył w boczną siatkę, a dobry strzał Messiego wybronił Neszczeret.

Wszystko wskazywało na to, że Marc-Andre ter Stegen zaliczy spokojny powrót do wyjściowej jedenastki, ale przy stanie 1:0 Niemiec czterokrotnie musiał powstrzymywać groźne ataki Dynama Kijów. Kędziora, który na początku dał się łatwo ograć Fatiemu, później prezentował się nieźle. W 35. minucie zaliczył kluczowe podanie do Bujalskiego, ale strzał Ukraińca obronił ter Stegen, a na początku drugiej połowy Polak skierował nawet piłkę do siatki. W trakcie dośrodkowania w wykonaniu Cygankowa futbolówka przekroczyła jednak linię końcową boiska, przez co sędzia nie mógł uznać bramki.

Choć kijowianie nie odczuwali presji wielkiego stadionu i raz za razem zatrudniali ter Stegena – dodajmy, że rekonwalescent zaliczył spektakularne spotkanie - Pique zdołał w 65. minucie podwoić prowadzenie gospodarzy. Fati idealnie dorzucił piłkę na głowę stopera, a ten zmusił do kapitulacji Neszczereta. W tym momencie trzeba zaznaczyć, że golkipera gości również możemy uznać za jednego z najlepszych zawodników tego meczu.

Najjaśniejsza postać ofensywy Dynama, Cygankow, zdołał wreszcie pokonać Ter Stegena na kwadrans przed upłynięciem regulaminowego czasu gry, ale to trafienie okazało się w ostatecznym rozrachunku jedynie honorowe.
Barcelona pomimo słabego spotkania notuje trzecie z rzędu zwycięstwo w tegorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów i jest już jedną nogą w kolejnej rundzie. Dynamo Kijów nadal ma na koncie zaledwie jeden punkt, wywalczony tydzień temu na Węgrzech. Ukraińcy jednak wstydu sobie na Camp Nou nie przynieśli.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

wood | 04.11.2020 22:58

Frenkie De Jong na środku obrony? co tam się stanęło?: D

imgur1 | 04.11.2020 23:07

@wood

Lenglet miał jakiś uraz z mięśniem uda, Araujo również pauzuje z powodu kontuzji

Co do meczu to wyglądało to dobrze do jakieś 15-20 min, potem już Dynamo zaczęło coraz śmielej atakować. Na plus na pewno MATS, cieszy jego powrót, oraz dobra forma. Co do Dynama to bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli, pokazali charakter, groźnie atakowali. Ich bramkarz pokazał klasę w bramce, w ogóle nie było widać po nim, chapeau bas jak wyciągnął wolnego Messiego, czy strzał Dembele. Ogólnie spotkanie do zapomnienia i czekam na dalsze mecze.

imgur1 | 04.11.2020 23:09

nie było widać po nim, że to jego 2 mecz w dorosłej drużynie*

Ermac | 04.11.2020 23:34

Mecz zmarnowanych szans, mecz bramkarzy.

Barca już po pierwszych 6 minutach spotkania mogła prowadzić 3:0, a potem sytuacje tylko się mnożyły, 14 strzałów na bramkę i tylko 2 gole, brakuje nam skuteczności.
Na zbyt wiele mogli sobie pozwolić goście z Kijowa, ale to zasługa tego, że Barca podeszła to tego meczu w trybie "oszczędzajmy siły". Dodatkowo sytuacja w środku obrony wymusza określone działania. Przed sezonem nie udało się wzmocnić kadry na tej pozycji, kontuzję złapał Araujo i na CB został dwójka obrońców - Pique, Lenglet, a kiedy grasz co 3 dni to nie a siły, musisz rotować. Tymczasowo przyszywany de Jong sprawdza się średnio, ale myślę, że głównym problemem było to, że zbyt szybko przestaliśmy kolektywnie pracować w obronie. Nawet gdy rezygnujemy z agresywnego pressingu, to formacje muszą funkcjonować ze sobą symbiotycznie.  Tutaj łatwo ograna pomoc zostawiała za sobą całe połacie wolnej przestrzeni, tak grać nie można. Na szczęście ter Stegen był dzisiaj znakomicie dysponowany, podobnie jak Neshcheret, który wybronił tych strzałów jeszcze więcej.
Cóż, budowa nowej Barcelony dopiero się rozpoczęła, potrwa myślę jeszcze przynajmniej ze dwa sezony, 2021/22, 2022/23, era post-Koeman, post-Messi, jak sądzę. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość.

DiffretAngle | 05.11.2020 00:25

Ermac | 04.11.2020 23:34

"(...)że Barca podeszła to tego meczu w trybie "oszczędzajmy siły". "
Wybacz, ale ja tu żadnego "oszczędzamy siły nie widziałem". Widziałem sporo biegania, nawet Messiego. Widziałem sporo niedokładności, trochę braku pomysłu później, nieudolne wykończenie lub brak decyzji nawet. Polane rezygnacją, pogodzeniem się z 1-0, trochę motywacji po szczęśliwym 2-0 i strach po 2-1, i totalna panika po kilku dobrych szansach. Rozgrzeszam młodych, bo nie oni są od tego, żeby wózek ciągnąć, ale Busquets, który ani w obronie nie jest nie do przejścia, ani niezbyt wiele wnosi do rozegrania, Griezmann który w małej grze wygląda jakby tam tylko stał i się przyglądał, a wszystko go zaskakuje... Po prostu brak nam takiej typowej "9".

"Tymczasowo przyszywany de Jong sprawdza się średnio"
Nie kłócę się, że obrona ma problem, bo to fakt, ale gorsze jest to, że De Jong nie jest najlepszym sobą, ani w obronie, ani jako pivot, a przecież 4-2-3-1 miło być lekiem na całe zło w tym przypadku.

"myślę, że głównym problemem było to, że zbyt szybko przestaliśmy kolektywnie pracować w obronie. "
Bardziej fakt, że wciąż sł.. umiejętności.. koncentracji? - nie wiem czego, brakuje nam by taką intensywną obronę zsynchronizować, by mieć kila okresów w meczu gdzie zabijamy pressingiem, a potem wracamy odpocząć, ale muszą te pressingi być takie na max, a nie na alibi, a takie są.

Nawet gdy rezygnujemy z agresywnego pressingu, to formacje muszą funkcjonować ze sobą symbiotycznie.
Tu 100%, ale może w pierwszym sezonie Valverde trochę tak to wyglądało. Ale wtedy zaczęło szwankować tyle innych rzeczy, że wierzę, że naprawdę uratować nas może po prostu kontrola nad meczem.

Zobaczymy jak to będzie. Może w styczniu odejdzie Messi - kto wie, a wtedy Koeman będzie mógł kimś "swoim" uzupełnić skład. Wtedy będzie można go tak w 100% rozliczać, choć ja jego entuzjastą nie jestem.

hablador | 05.11.2020 12:57

Oby się nie okazało, że Barca ciągle jest na równi pochyłej, a Koeman tylko na chwilę wlał fałszywą nadzieję na zmiany.

Liczba sytuacji bramkowych stworzonych przez Kijowian była nokautująca dla formacji defensywnej Barcy.Te objazdy Dest czy de Jonga mnie załamały, ale w sumie nie zdziwiły.

Liczba rozwiązań ofensywnych Barcy nokautująca dla kibica tego klubu. W 2 połowie stagnacja była tragiczna. Holownik Messi i paru obserwatorów.

No Koemanie, wyciągniesz wreszcie te rewolwery z kabury czy nie?

LM10FCB | 05.11.2020 16:23

Messi by sie przełamał wczoraj nie raz ale  bramkarz  Dynamo Kijów  był niesamowity ,Barca na ogoł srednio.

Ermac | 05.11.2020 18:02

@DiffretAngle

Tryb "oszczędzamy siły" to było o obronie, bo w ofensywie, kiedy przeciwnik broni się całą jedenastką za linią piłki, nie presuje, można mecz wygrać nawet "na stojąco".
Zaangażowanie w grę defensywną, pressing, bieganie w defensywie, szybki odbiór to ja widziałem w meczu z Juventusem, widać to najlepiej na przykładzie Messiego, o którym wspomniałeś. Z Juve biegał non stop, wczoraj bardzo często sobie spacerował, wczoraj sobie spacerował. w porównaniu z meczem Juveepracaw defensywie to były jakieś popłuczyny, przechodzili sobie przez linię pomocy jak chcieli, a obrońcy wielokrotnie źle ustawieni sprawiali, że prostopadłe piłki przeciwnika dochodziły do celu.

"by mieć kila okresów w meczu gdzie zabijamy pressingiem, a potem wracamy odpocząć, ale muszą te pressingi być takie na max, a nie na alibi, a takie są."

No więc właśnie.
Czy w tym Covidoweym sezonie gdzie mecze są co 3 dni, pojutrze kolejne spotkania, starczy nam na to sił, nie wiem. Po wczorajszym meczu, nie wiem czy sam Koeman jest o tym przekonany.

"Zobaczymy jak to będzie. Może w styczniu odejdzie Messi - kto wie, a wtedy Koeman będzie mógł kimś "swoim" uzupełnić skład. Wtedy będzie można go tak w 100% rozliczać, choć ja jego entuzjastą nie jestem."

Messi nie odejdzie zimą, nie po tej mowie, w której mówił, że teraz "musimy się zjednoczyć". Klub mógłby na tym zarobić, ale jakby to wyglądało, odchodzi w połowie sezonu, wizerunkowo fatalnie.

Czekam na Puiga, mam nadzieję, że się doczekam.

@hablador

To plac budowy, gdzie robota dopiero się rozpoczęła, zobaczymy czy Holendrowi będzie dane położyć tu jakieś fundamenty, czy może skończy się na wykopkach.



ligamistrzow.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy