REKLAMA
REKLAMA

Mecz jedenastek w Londynie, ogromne emocje w Andaluzji!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  04.11.2020 22:59
Mecz jedenastek w Londynie, ogromne emocje w Andaluzji!

Tammy Abraham  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Aż osiem goli strzelili piłkarze, którzy wystąpili dziś w grupie E Ligi Mistrzów. Trzy z nich były autorstwem Chelsea. The Blues nie dali szans Stade Rennais triumfując 3:0. Więcej emocji było w Sevilli, gdzie gospodarze przegrywali z Krasnodarem już 0:2, ale ostatecznie wygrali 3:2.

Chelsea FC - Stade Rennais


Lider grupy E kontra ostatnia drużyna tego zestawienia. Teoretycznie taki mecz byłby jednostronny i mało interesujący, ale o zwycięstwo rywalizowała Chelsea ze Stade Rennais. Oba zespoły znane są z ofensywnego stylu gry, więc liczyliśmy na pasjonujące widowisko.

Chelsea rozpoczęła to spotkanie dobrze, bo od zdobycia bramki na 1:0. Źle we własnym polu karnym zachował się obrońca gości - Henrique Dalbert, który sfaulował Timo Wernera. Arbiter Felix Zwayer nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Odpowiedzialność na siebie wziął sam poszkodowany, uderzając skutecznie w lewy dolny róg bramki. Alfred Gomis wyczuł jego intencje i rzucił się w odpowiednie miejsce, ale nie zdołał odbić futbolówki.

Pierwsza połowa tego spotkania zweryfikowała nasze marzenia o kapitalnym widowisku. The Blues mieli wyraźną przewagę, ale nie dyktowali nadzwyczaj wysokiego tempa, ponieważ gospodarze nie zmusili ich do tego. Ponadto w 40. minucie kolejny błąd popełnił Dalbert, który tym razem zagrał futbolówkę ręką we własnej szesnastce. Sędzia po podejściu do monitora i obejrzeniu odpowiedniej liczby powtórek, pokazał mu drugą żółtą kartkę i Brazylijczyk zakończył swój udział w tym meczu. Ponownie do piłki podszedł Werner, drugi raz pokonując Gomisa. W tym przypadku niemiecki napastnik zmienił sposób egzekwowania strzału i uderzył pewnie w lewy górny róg bramki.

Sympatycy angielskiego klubu kolejnego gola w wykonaniu swoich ulubieńców zobaczyli w drugiej połowie, ale bardzo szybko, bo pięć minut po wznowieniu gry. Tym razem w roli asystenta wystąpił Reece James, który zagrał na pole karne do Tammy’ego Abrahama. Anglik wykorzystał podanie kolegi i pokonał bramkarza. Jak się później okazało, było to ostatnie trafienie w tym meczu.



Sevilla FC - FK Krasnodar


Piłkarze Sevilli nie prezentują się ostatnio dobrze w meczach ligowych, dlatego liczyli, że starcie w Lidze Mistrzów będzie dla nich szansą na poprawę nastrojów w szatni. Krasnodar nie zamierzał jednak się poddawać i chciał udowodnić, że zeszłotygodniowa wysoka porażka z Chelsea nie odzwierciedlała ich realnych umiejętności.

Więcej emocji było na Estadio Ramon Snnchez Pizjuan. Sevilla miała przewagę nad rywalami w posiadaniu piłki i wydawało się, że niedługo zobaczymy gole. Niespodziewanie ich autorami byli jednak gracze Krasnodaru, którzy pierwszy raz trafili w siedemnastej minucie. Magomed Suleymanov wykorzystał rzut wolny, strzelając pięknego gola. Tomas Vaclik nie miał szans na obronę. Czech skapitulował ponownie cztery minuty później. Tym razem również nie miał łatwego zadania, ponieważ musiał bronić strzał z rzutu karnego. Sztuka ta mu się nie udała, a od siatki trafił Marcus Berg.

Julen Lopetegui nie był zadowolony z gry swoich podopiecznych i w 34. minucie zmienił dwóch zawodników. Działanie to dało rezultat w 42. minucie, gdy Joan Jordan dośrodkował na pole karne, a tam świetnie głową bramkarza pokonał Ivan Rakitic. Sytuację gospodarzy przed przerwą skomplikował Jesus Navas, który otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę, za brutalny faul.

W drugiej połowie Sevilla kontynuowała napór na bramkę rywala i w 69. minucie Youssef En Nesyri strzelił na 2:2. Napastnik Andaluzyjczyków trafił do siatki z bliskiej odległości. Ten sam gracz trzy minuty później wykorzystał zamieszanie i pokonał bramkarza po uderzeniu w okolice prawego słupka. Jak się później okazało, było to trafienie na wagę trzech punktów dla Sevilli.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 13 komentarzy

wood | 04.11.2020 23:01

Chelsea spokojna wygrana, na początku Francuzi dosyć dobrze wyglądali ale siedli. Ta czerwona kartka trochę zabiła mecz bo emocji już zbyt wiele nie było. Piąte czyste konto z rzędu... kto by pomyślał o tym w Chelsea pare miesięcy temu ;) Kiedy jedno/dwa były rzadko spotykane...

Sevilla z 1-2 na 3-2 grając w 10'? Nie oglądałem, bo spoglądałem na Chelsea, ale no robi to wrażenie

MarseilleFan | 04.11.2020 23:02

Chelsea miała cały mecz pod kontrolą. Kolejne czyste konto i kolejny bezbarwny występ Jorginho. Gdzie jest EdenComeBack, który twierdził że gra obronna to wina Lamparda? Oczywiście jak Chelsea wygrywa to siedzi w norze bo to typowy hejter, a nie fan. Tak samo ciekawi mnie co o Rennes napisze gazza. Oni nie przyniesli wstydu lidze? :)

Simi1993 | 04.11.2020 23:08

Mecz w naszym wykonaniu oceniam  gdzieś tak 6/10 szału nie było ale dzisiaj to wystarczyło , oczywiście bardzo cieszy czyste konto ;)

Meczu Sevilli nie widziałem bo oglądałem Chelsea , ale można wywnioskować , że pokazali charakter z 0:2 na 3:2 i to w 10 ;
Graty

FCHollywood | 04.11.2020 23:09

Dla nich awans do LM, to historyczny sukces. Nie za bardzo są w stanie przynieść wstyd, chyba że dostaną łomot jakiś, ale nie zapowiada się na wyżej niż 4:0(akceptowalna porażka w przypadku tej drużyny).

Jak dobrze, że to Timo strzela. Za każdym razem, gdy do jedenastki podchodził dotychczasowy wykonawca, to krew mnie zalewała.

I faktycznie kolejne czyste konto, to ogromny wyczyn jak na to co się działo wcześniej. Chelsea ma taką pakę, że aż można pozazdrościć Lampsowi. Ciekaw jestem czy coś wygrają.

R_R | 04.11.2020 23:12



  Ile Dalbert dostał od Romana? Za te 2 karne i czerwoną kartkę, to powinien wpław wracać do Francji, a resztę dystansu piechotą.

Patio1950 | 04.11.2020 23:54

MarseilleFan

Mimo wszystko nikt nie spodziewał się tutaj cudów. Rennes bez Camavingi kontra Chelsea, która zbudowała sobie skład rodem z Fify. Nie oszukujmy się, to nie jest przeciwnik w ich zasięgu. Tak samo przegrana Marsylii z City też była wkalkulowana. O wstydzie powiemy, gdy nie uda im się przeskoczyć Krasnodaru.

Domcio13 | 05.11.2020 01:00

Hah a liczyłem na skromne 1:0 :D fajny mecz Chelsea, nie wierze ze kolejne czyste konto. Powoli zaczęło się to wszystko zazębiać

Domcio13 | 05.11.2020 01:12

Warto dodać ze Chelsea i Liverpool jako jedyni nie stracili jeszcze gola w LM

redsik | 05.11.2020 05:07

Chelsea i Liverpool na 0 w rubryce straconych bramek, brawo. Medycyna zmienił grę całej drużyny a Kepa to nawet rezerwowym nie powinien być, niech idzie do Alaves bo tylko obniża standardy w Chelsea i w Premier League

che2002 | 05.11.2020 05:09

Zacznę od tego ze sędzia byl dzis tragiczny. Żółte kartki rozdawal jak cukierki. Czerwona w moim odczuciu nie sluszna. Karny dyskusyjny. Ja bym tego nie gwizdał. Wynik ok, cieszy czyste konto.

Czupryn1994 | 05.11.2020 06:40

Sędzia tego spotkania to jakiś błazen, a kolejnym błaznem jest piłkarz Chelsea Jorginho. Czemu Lampard wystawia tego pajaca to wie tylko on sam. Mam nadzieję, że w PL Jorginho nie powącha murawy. Od dziś wiadomo kto powinien stzelać karne.

Wojo666 | 05.11.2020 07:11

Bez zbędnego tracenia sił, bez kontuzji no i bez straconego gola! Świetny mecz, oby jak najwięcej takich.

Wojo666 | 05.11.2020 07:14

Co do wydarzeń boiskowych... Oba karne 100% prawidłowe, ale z tą czerwona to już trochę przesadził. Czupryn to wiadomo było już przed tym meczem. Werner do jedenastek podchodzi jako pierwszy. Co do Żorża... No cóż, co mecz można pisać to samo, tragiczny! Najsłabszy w Chelsea, oczywiście zaraz po Kępie.



ligamistrzow.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy