REKLAMA
REKLAMA

Puskas Arena zdobyta. Popis strzelecki Bianconerich!

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  04.11.2020 22:55
Puskas Arena zdobyta. Popis strzelecki Bianconerich!

Cristiano Ronaldo  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarze Juventusu bez problemu wykonali zadanie i pewnie pokonali na wyjeździe Ferencvaros 4:1. Na uwagę zasługuje przełamanie Alvaro Moraty, który strzelił dwa gole. Cały mecz w barwach zespołu z Turynu rozegrał Wojciech Szczęsny.

Dla takich chwil gra się w piłkę nożną- tak prawdopodobnie pomyśleli piłkarze Ferencvarosu na chwilę przed wieczornym meczem z Juventusem. Zdecydowanym faworytem tego meczu byli jednak Turyńczycy, którzy zamierzali odnieść drugie zwycięstwo w grupie G.

Przełamanie Hiszpana


Piłkarze Juventusu od początku chcieli zaznaczyć, że w tym meczu to oni będą stroną dominującą. To im się udało, a ponadto w siódmej minucie objęli prowadzenie. Na prawej stronie boiska imponującą szybkością wykazał się Juan Juan Cuadrado, który wbiegł w szesnastkę i zagrał piłkę w pole karne. Tam dobrze zachował się Cristiano Ronaldo, który przepuścił piłkę, dzięki czemu ta trafiła do Alvaro Moraty. Hiszpan nie miał problemu z wykończeniem tej sytuacji i trafił do siatki. Tym razem wszystko odbyło się prawidłowo i arbiter uznał gol, co ostatnio nie było oczywistością w przypadku tego zawodnika.

Turyńczycy mieli jeszcze kilka okazji na to, aby podwyższyć prowadzenie. W 25. minucie obrońcy gospodarzy zablokowali groźne uderzenie Federico Chiesy. Jeszcze lepszą okazję około dziesięć minut później miał Ronaldo, ale sytuacja ta zakończyła się, jak w przypadku Chiesy.

A jak prezentował się Ferencvaros? Lepiej niż mogliśmy się spodziewać, ponieważ często potrafili pokazać, że nie boją się silniejszego rywala i kilkukrotnie groźnie zaatakowali. W 26. minucie Oleksandr Zubkov znalazł się na skraju pola karnego i spróbował pokonać Wojciecha Szczęsnego, ale piłka po jego strzale minęła prawy słupek. Chęci były, ale brakowało jakości i do przerwy Bianconeri wygrywali 1:0.

Bezradni gospodarze


W drugiej połowie tego spotkania to węgierski zespół starał się prowadzić grę. Ponownie jednak nie wyniknęło z tego dla nich nic konkretnego. Skuteczny był natomiast Juventus, który strzelił trzy kolejne gole.

Po godzinie gry Morata miał na koncie dwa gole, gdy wykorzystał podanie od Ronaldo i fenomenalnie uderzył w prawy górny róg bramki. W 73. minucie nie popisał się bramkarz gospodarzy, który fatalnie próbował przyjąć piłkę. W rezultacie do futbolówki dobiegł Paulo Dybala, który z łatwością umieścił ją w siatce. To ewidentnie nie był dobry dzień Ferencvarosu. Gdy wydawało się, że piłka po strzale Dybali wpadnie do bramki, interweniował był defensor Pogoni Szczecin - Lasha Dvali, który zdobył samobójczą bramkę.

Jedyną dobrą wiadomością dla gospodarzy był fakt, że w 90. minucie strzelili honorowego gola. Jego autorem był Franck Boli, który znalazł się w polu karnym o odpowiedniej porze i pokonał Wojciecha Szczęsnego. To było ostatnie trafienie w meczu, który Juventus wygrał pewnie 4:1.




W następnej kolejce zespoły te zmierza się ze sobą ponownie, ale tym razem na Allianz Stadium.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 28 komentarzy

xxBANGxx | 04.11.2020 23:00

Lekko, łatwo i przyjemnie. Cieszy gol Dybali, hehe!

Pirlo pokazuje tym meczem, że w przyszłości może być elastyczny, bo wyszliśmy tutaj taktyką 4-3-3 i wyglądało to całkiem fajnie. Morata chyba uciszył już każdego fana Juve, który był sceptycznie nastawiony do jego tranferu. Hiszpan gra u nas jak z nut. Cieszy spokojnie zwycięstwo, teraz czas na Lazio. FJ! (oczywiście MOTM to Alvaro Morata)

Ps. Ferencvaros u siebie to nie jest słaby zespół.

J87 | 04.11.2020 23:03

Piękny mecz Juve , lekko zero wysiłku i brameczki się sypały, ten mecz pokazał że mecz z Barceloną był całkowitym przypadkiem.

Bianconeri18 | 04.11.2020 23:07

Mimo pogody i warunków dla obu drużyn to fajny meczyk :P
Gospodarze mimo wyniku nie wyglądali tak zle dobry mecz ale indywidualne błędy których i tak nasi nie wykorzystali wszystkich mogą się cieszyć z 4 goli :D

Monochromatyczn | 04.11.2020 23:18

Alvaro to jest chłopak urodzony by grać w Turynie. Szkoda, że nie było opcji aby zatrzymać go gdy był w rękach Realu, zmarnował kilka lat kariery, ale najlepsze lata przed nim. Dziś miałby trzy bramki gdyby CR nie posępił (oddał mu to później piękną asystą). Wyglądało to momentami bardzo obiecująco, z krytykami Pirlo i tego projektu będzie z czasem jak z krytykami transferu Moraty - nie będą się przyznawać ;) Może tylko Chiesa bezbarwnie, ale większość zespołu w 4-3-3 wyglądała lepiej i wiedziała co robić. A na koniec dziwnie wyglądałoby to z czystym kontem, więc nie dowieźli.

Ramsey tradycyjnie pożegnał się z nami na dłużej po kilku niezłych momentach?

JerryF | 04.11.2020 23:21

Miałem nadzieję, że szybciej się uda strzelić drugą bramkę i będzie można oszczędzić więcej sił, ale i tak jest ok.
Szkoda kolejnej kontuzji Ramsey'a, jak juz zaczął łapać formę.
Szklanki z duralexu są wytrzymalsze od niego.

@up
"ten mecz pokazał że mecz z Barceloną był całkowitym przypadkiem"

Ten mecz nic nie pokazał w tym kontekście.
Ferencvaros to poziom polskiej ligi i nie ma żadnego porównania do ekip, które są w topie Europy

JuveLegia | 04.11.2020 23:22

Wynik cieszy, ale gra nadal pozostawia wiele do życzenia.
2 prezenty od Węgrów + Moratax2 (a mogło 3).
MORATA!
Wymieniałem od kogo zaczynać skład meczowy, ale teraz to pozostaje tylko Morata. Jedyny, który nie zawodzi.
I mimo wszystko, znowu mi go szkoda. Tym razem nie z powodu VAR, a Ronaldo. Portugalczyk zawiódł mnie bardziej, niż środek pola.
Dzisiaj wolny, niedokładny i zbyt nachalny na indywidualne statystyki.
Mógł podać Moracie na patelnię, nie zrewanżował się Hiszpanowi w drugiej połowie.
Tym razem to Dybala wszedł z ławki i miał nosa (chyba podrażniony po nagonce z meczu ligowego.
Rabiot dzisiaj ślamazarnie, a Danilo odpuścił na koniec meczu i stracona bramka na jego konto.
Artur zupełnie bezproduktywny, a Chiellini długa piłka byle do przodu.
Z przodu za dużo kombinowania, gdy już jest okazja 100% to strzelać, a nie jeszcze próbują podawać.
Morata zbędne podanie do Ronaldo w pierwszej połowie, Ramsey zbędne podanie do Rabiot w drugie połowie.

maurize | 04.11.2020 23:43

Alvaro zdobył już chyba ze 20 goli w tym sezonie tylko sędziowie mu nie wszystko uznają.

JuveLegia | 05.11.2020 00:55

No żeby Lazio nie wylało na nas zimnego kubła wody.
Przecież, to co prezentowali dzisiaj Węgrzy, to był poziom 1 polskiej ligi. Spezia lepiej grała, mimo takiego samego wyniku.

dalmare | 05.11.2020 01:17

Passa gk Dibusza w min 70/80tych nie do uwierzenia. Jednak jest bramka honorowa Francka Boli (wchodzi z ławki 73', 3 strz, 3 cel), dzięki niej bilans Węgrów: Strz/Cel/Gol: 12/ 3/ 1; czasem tyle wystarcza by wygrać mecz, gdyby umieć grać taktycznie i mieć dobrą obronę.
Kombinacje Pirlo z pozycjami graczy okazują się większą atrakcją niż same mecze, trzeba wierzyć że gdy już znajdzie to czego szuka sytuacja się ustabilizuje. CR na prawej stronie, chyba najbliższe prawdy rozszyfrowanie tym razem transfermarkt (3-4-1-2).
Morata: czegoż chcieć więcej od napastnika?
Cuadrado: wkład w mecze i kondycja niebywałe.
CR: w 7' nie dochodzi do strzału, przez co podanie Cuadrado przejmuje Morata na 0-1; w 57' obdarzony samoójczą asystą węgierskiego obrońcy wybiera niekorzystny strzał zamiast podania na pewny gol dla Moraty; chwilę potem podaje do McKennie, dzięki velo którego Morata pakuje 0-2.

xxBANGxx | 05.11.2020 01:51

dalmare
Graliśmy 4-3-3, a taktyka była modyfikowana z biegiem meczu.
Ogólnie cieszy, że Pirlo odchodzi od jednego schematu. A Tobie jak się to widzi? :)

xxBANGxx | 05.11.2020 01:54

funjuve
Wiem, że byłeś sceptyczny do Moraty, hehe. Wszystko spoko.
Ps. Licząc minimalne spalone to bilans Moraty w Juve... 7 meczów - 12 goli!

MateuszDabrowsk | 05.11.2020 07:46

Jak czytam teksty że Węgrzy to nie jest słaby zespół to nie ma co brać takich ludzi na poważnie.
To są kelnerzy LM. Najsłabsza drużyna w całym zestawieniu.
Inny jeszcze pisze, że mecz z Barca był przypadkiem. No tak piszesz o tym meczu gdzie Juve zostało zdominowane i to był najniższy wymiar kary?
Na szczęście kilku userow trzeźwo ocenia realia.

Untouchables | 05.11.2020 08:13

Pisałem o możliwej totalnej kompromitacji gry trójka obrońców i proszę bardzo, Inter tonie a my zmieniamy i wygrywamy. Zdaje sobie sprawę że nie graliśmy z wielką drużyną ale przypominam że kilka dni temu był remis z Crotone. Pytanie dla ludzi którzy oglądali mecz, jak nasza gra w tym systemie wyglądała? Ogólnie, brawo!

MateuszDabrowsk | 05.11.2020 09:28

I jeszcze duma że Puskas Arena zdobyta, dumnym to można być ze zdobycia Pragi, Glasgow i Lille.

Zebry | 05.11.2020 10:07

MateuszDabrowsk

Ja pójdę jeszcze dalej, wygranie LE to większe osiągnięcie niż wygranie LM. Pzdr!

Zebry | 05.11.2020 10:10

Ostatnie dwa mecze, nic nie mogą powiedzieć. W Rzymie okaże się, w którym miejscu jest Juve. Czy to tylko pudrowanie trupa, czy może zespół idzie we właściwym kierunku. Trzeba przyznać, ze Morata robi spore wrażenie i póki co to on a nie Kulusevski, to wartość dodana do ataku Juve.

SAINT__Jimmy | 05.11.2020 10:35

Wielki mecz Dybali, cudowne bramki

xxBANGxx | 05.11.2020 11:28

Dąbrowska
Nigdy nie zawodzisz, plujesz żółcią jak zawsze. Pozdrów fanów Rio Ave.

Większość fanów Juve wie, że jesteś hejterem, a twoja opinia jest tutaj bezwartościowa. Przynajmniej jeśli chodzi o tematy związane z Juventusem. Ktoś cię w ogóle jeszcze bierze na poważnie? xDDD

dalmare | 05.11.2020 13:10

'Cudowne bramki Dybali' ( | 05.11.2020 10:35)-  nikt lepiej nie scharakteryzuje tego meczu.
---
O rolach graczy. Pirlo wczoraj po meczu odpowiadając dla sky:
"Atak? W tej chwili gramy dwoma wysuniętymi napastnikami i dwoma zewnętrznymi z których jeden jest bardziej trequartistą."

hablador | 05.11.2020 13:34

@fanjuve

Morata wcześniej czy później sprowadza kibiców na ziemię, więc radzę poczekać.

dalmare | 05.11.2020 14:05

"Morata wcześniej czy później sprowadza kibiców na ziemię..."-  Morata jest w tej chwili ukształtowanym napastnikiem o utrwalonej charakterystyce, nie wiem jak miałby 'sprowadzać na ziemię'. Jego cechą jest zryw z linii spalonego; czynnikiem negatywnym mogą bywać plany trenera co w tym przypadku nie będzie mieć miejsca.

marcin985 | 05.11.2020 15:06

JuveLegia poziom polskiej ligi ? Usmialem sie a widzisz w LM polska druzyne bo ja nie wiec poziom jestna pewno wyzszy.

Co do meczu cieszy powrot Ronaldo a Morata udawadnia ze ma forme. Pisalem ze to dobry wybor i ciesze sie ze Morata caly czas to udawadnia. Wreszcie 4 3 3 ustawienie tego mi brakowalo. Mecz przyjemny wygrany i tyle fajnie ze strzelili 4 gole.

Baresi | 05.11.2020 15:24

Dobry mecz Juve, 3 punkty i zero zmęczenia. Morata zadziwia, byłem pewny, że będzie zawodził, a jest na ten moment najlepszy w Juventusie (poza CR7, bo to inna liga). Tak więc odszczekuję wcześniejsze słowa na jego temat.
Liczę że w Rzymie Juve podtrzyma formę i wygra.

MateuszDabrowsk | 05.11.2020 18:32

Zgadzam się. Dąbrowska to hejter nieprawdopodobny i marny troll ;(

dalmare | 05.11.2020 18:37

"| 05.11.2020 15:06 ...Wreszcie 4 3 3 ustawienie tego mi brakowalo..."-
-  Zastanawia czego mianowicie brakowało a było z Ferencvaros, gdyż Juve nie grało z nimi 4-3-3.
Kto tak twierdzi powinien odpowiedzieć na pytanie gdzie widział na boisku CRonaldo.
(Ustawienie z CR na prawym skrzydle podaje np whoscored, lecz jest to serwis matematyczno-statystyczny nieuwzględniający analizy dostępnej człowiekowi.)
Może piszącemu brakowało Cuadrado dopisanego w 4ce z tyłu zamiast na boku pomocy, ale taki zapis nie zmienia jego gry, która była taka sama w Spezia-Juventus. Pomysły taktyczne Pirlo skupiają się na ataku.
Po zamieszaniu przedmeczowym spowodowanym tym że Pirlo podał tylko nazwiska, po meczu odpowiedział na pytania o schemat, pojawiły się też analizy portali.
Pirlo odpowiedzial sky: "Gramy 2ma wysuniętymi napastnikami i dwoma zewnętrznymi, z kt jeden jest bardziej trequartistą". Trafną analizę imo podaje Corriere della Sera: 4-2-2-2 niezrównoważony, tzn z przydziałami szerokości i wysokości dla poszcz. graczy (artykuł "Ferencvaros-Juventus 1-4, interpretacje i wyjątki modułu Pirlo".

JuveLegia | 05.11.2020 19:32

@marcin985
Owszem drużyna w polskiej ekstraklasy nie awansowała, ale oglądam mecz naszej ligi, i nie widzi się często takich błędów, a także słabego poziomu gry, jaki wczoraj zaprezentowali Węgrzy.
To był poziom 1 polskiej ligi.
Spezia, to była klasa wyżej, dlatego wyglądaliśmy wczoraj tak dobrze, niech to nam nie zmydli oczu.
Czekam na mecz z Lazio. Jeżeli jest progres, to powinniśmy wygrać minimum 3:1.



ligamistrzow.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy