REKLAMA
REKLAMA

LM: Borussia M'Gladbach zdeklasowała rywala! Hat-trick Plei

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  03.11.2020 20:54
LM: Borussia MGladbach zdeklasowała rywala! Hat-trick Plei

Alassane Plea  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Na stadionie w Kijowie zobaczyliśmy różnicę klas. Borussia M'Gladbach bez większego trudu odniosła wysokie zwycięstwo nad Szachtarem Donieck 6:0 (4:0). Tym samym, Źrebaki zapewniły sobie miejsce w czołówce tabeli grupy B. Po 3. kolejkach Ligi Mistrzów, goście nadal są niepokonani, a na swoim koncie mają 5 punktów.

Świetny początek Die Fohlen


Źrebaki nie mogły wymarzyć sobie lepszego startu w Kijowie. Po 8. minutach prowadzenie Borussii zapewnił Alassane Plea. Francuz zakończył składną akcję całego zespołu, uderzając z bliskiej odległości bez większego namysłu, zaskoczył 19-letniego golkipera Szahtara. Piłka po jego uderzeniu wpadła do siatki tuż obok lewego słupka. Niespełna 10. minut później goście cieszyli się z kolejnego trafienia. Tym razem bramkę samobójczą strzelił Valeriy Bondar. Ukrainiec znalazł się na linii strzału, przez co futbolówka odbiła się od jego stopy i kompletnie zmyliła bramkarza.

Deklasacja jeszcze przed przerwą


Wydawało się, że szybko stracone gole podziałają motywująco na piłkarzy Castro i Szachtar ruszy odrabiać straty. Niestety z każdą upływającą minutą Górnicy mieli coraz większe problemy w konstruowaniu akcji ofensywnych. Gorszy moment rywala świetnie wykorzystały Źrebaki. Parę chwil przed upływem drugiego kwadransa z dubletu cieszył się Plea. Tym razem uderzenie Francuza było klasy światowej, a także stało się ozdobą tego widowiska. Plea zdecydował się na strzał zza pola karnego, który rozerwał pajęczynę w bramce Trubina. Jeszcze przed przerwą Bensebaini ustalił wynik 4:0 po rzucie rożnym. Algierski obrońca dopadł futbolówkę przed bramkarzem i z paru metrów wpakował ją do siatki.

Nokaut


W drugiej odsłonie Górnicy nie oddali nawet strzału. Szachtar nie był w stanie nawiązać realnej walki z lepiej zorganizowanym przeciwnikiem. Piłkarze Borussii z dużą łatwością kontrolowali przebieg gry oraz strzelali kolejne gole. W 65. minucie Stindl podwyższył prowadzenie po strzale ze skraju szesnastki. W akcji poprzedzającej piąte trafienie w zachowaniu gości widać było, że każdy dotyk z piłką sprawia im ogromną radość. Natomiast kilkanaście minut przed zakończeniem spotkania z hat-tricka cieszył się Alassane Plea. Francuz zwieńczył swój świetny występ znakomitym wyczuciem czasu. Na granicy spalonego dopadł futbolówkę przed obrońcą i pewnym strzałem w lewy dolny róg ustalił końcowy rezultat spotkania.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

Asgaard | 03.11.2020 21:04

myslalem, ze w twj grupie Borussia max 2 punkty.. a tu takie cyrki po 3 kolejkach?

FCHollywood | 03.11.2020 21:26

A mogło być dziewięć punktów. Jest jak jest, najważniejsze że dowieźli prowadzenie do końca, a nie tak jak w pierwszych dwóch spotkaniach. Brawo dla hegemona grupy - wskoczyli na należyte im miejsce, czyli pierwsze.

Wardogs | 03.11.2020 21:30

Marco Rose, kolejny geniusz
3 mecze 5 punktów.. bilans 10:4
Brzmi to nie za dobrze, ale jak sie spojrzy na fakt ze BMG prowadzilo 2:0 z Realem przed koncowka i 2:1 z Interem.. to robi sie ciekawie
Wygrana z Ukraincami 6:0 robi wrazenie, czas to powtorzyc u siebie.
Gratuluje

FCHollywood | 03.11.2020 21:37

Byli tacy, którzy nazywali ich najgorszą drużyną w grupie, ba dostarczycielem punktów. Ale nawet jeśli zignorujemy takich ludzi, to i tak mieli walczyć z dzisiejszymi rywalami o trzecie miejsce.

Ja im życzę wyjścia z grupy. Jeśli zdobędą trzy punkty u siebie, to taki scenariusz będzie bardzo realny.

Asgaard | 03.11.2020 23:51

tak, ja to pisalem i doceeniam wyniki, ale nadal sie powstrzymam z entuzjazmem. Tu wygrali pewni i byli lepsi, ale w poprzednich meczach to ja tam nic ciekawego procz wyniki nie dostrzeglem. Zobaczymy co zagraja z Interem. Niemniej jednak dobra robota, nie to co Leverkusen w ostatnich latach



ligamistrzow.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy