REKLAMA
REKLAMA

LM: małe zaskoczenie w końcówce meczu MU, Solskjaer wyjaśnił sytuację

dodał: Patryk Śliwiński  |  źródło: Manchester Evening News  |  29.10.2020 09:02
LM: małe zaskoczenie w końcówce meczu MU, Solskjaer wyjaśnił sytuację

Ole Gunnar Solskjaer  |  fot. SPORT PICTURES

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
We wczorajszym meczu doszło do nietypowej decyzji w drużynie Czerwonych Diabłów. Rzut karny, mimo obecności na boisku Bruno Fernandesa i potencjalnej szansy Marcus Rashforda na hat tricka, wykonywał Anthony Martial. Ole Gunnar Solskjaer skomentował ponadto dobre wyniki swoich podopiecznych w Lidze Mistrzów.


Manchester United bardzo wysoko pokonał RB Lipsk we wczorajszym meczu Ligi Mistrzów (5:0). W 87. minucie wielu kibiców było mocno zdziwionych, gdy do rzutu karnego podszedł Anthony Martial. Na boisku byli przecież Bruno Fernandes, czyli główny wykonawca tak zwanych wapniaków oraz Marcus Rashford, który miał do tego momentu zdobyty dublet, a jedenastka była doskonałą okazją na skompletowanie hat tricka.

Martial wykorzystał swoją okazję i pod koniec wczorajszego meczu przełamał swoją passę dwunastu kolejnych meczów bez bramki. W poprzednim sezonie Rashford wykonał siedem rzutów karnych, a Anthony tylko jeden, grając z Partizanem na wyjeździe. Francuz strzelił do tej pory siedem z dziewięciu wapniaków dla Manchesteru United, ale głównymi wykonawcami dalej są Marcus oraz Bruno Fernandes.

Po tym, jak Martial został sfaulowany w polu karnym, było słychać okrzyki Solskjaera, aby to Francuz podszedł do jedenastki. "Przed meczem powiedziałem, aby to Antho był wykonawcą karnego i to wszystko" - powiedział szkoleniowiec Czerwonych Diabłów. "Jeżeli spojrzeć na wyjściową jedenastkę, to wykonawcami karnego mieli być Antho albo Pogba, ale Paula nie było wtedy już na boisku."

United w kolejnym meczu Ligi Mistrzów zmierzy się z teoretycznie najsłabszym rywalem - Basaksehirem. Drużyna z Turcji przegrała swoje dwa dotychczasowe mecze w Champions League, a na swoim podwórku zajmują dopiero 11. miejsce. Wygrana Czerwonych Diabłów oznaczałaby dla nich ogromne szans na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Lipsk albo PSG są skazane na utratę punktów, ponieważ już niedługo dojdzie do bezpośredniego starcia między tymi zespołami. "Jesteśmy bardzo zadowoleni ze startu, zagraliśmy dwa trudne mecze przeciwko dwóm bardzo dobrym drużynom, ale byliśmy fantastyczni, wykorzystaliśmy skład i pokazaliśmy swoją jakość. Jeśli będzie cały czas koncentrować się na ciężkiej pracy, to kto wie jak daleko zajdziemy. Niedługo wyjeżdżamy do Stambułu, aby zdobyć trzy punkty" przyznał Solskjaer.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

przelobowanyPL | 29.10.2020 10:13

"wapniaków" xD co to za felietonista pisze :D



ligamistrzow.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy